KazimierzP*: Jutro swoją Kijanką z rana wyjeżdżam na cztery dni do Lwowa. Nastawiam się na łażenie po zaułkach (parę mi jeszcze do odwiedzenia zostało), na wyłapywanie aparatem ciekawych ujęć (nie tylko architektury, jak się trafi ładna twarz!;-). Nie biorę laptopa, nie przełączam smartfona na odbiór internetu. Myślę że przez cztery dni da się wytrzymać!
Pozdrowię od Was dawną stolicę Galicji, a ci co tam jeszcze nie byli niech żałują! Piękne miasto!